Znacie ten dramat kiedy łazienka wymaga gruntownego remontu? Kiedy nie możecie z niej skorzystać w najpilniejszej potrzebie przez 24h albo dłużej bo jest wilgoć i wylewka nie schnie? To dodajcie do tego małe dzieci i jeden nocnik który należy do najmłodszego tubylca w domu ;) Tako czekamy aż ta pierońska wylewka wyschnie... Poranek, młoda usnęła wczoraj o 16 i spała do rana. Rano wstała nie wyspana (no któż mógł to przewidzieć? Pewnie ja ale tak mi błogo było :D ) Rano odstawiła histerię kiedy Nat chciał się wysikać. Ale taką fest histerię :D Jest wieczór, Nat się drze (a ja mam już przed oczami tę awanturę, albo i jeszcze gorszą): -Mamo sikać mi się chce! Paula: Na mój nocnik! Proszę bardzo! Nat: Dziękuję bardzo! Umieją zaskoczyć kulturką :D PS: po 24h 4m2 wylewki wykazują wyschnięcie w 1/4 części.. taką mamy wilgoć .... :D Nadzieja jest, że kiedyś wyschnie.