Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2013

Lepiej było nie wstawać

Ych Tyle w temacie. Ostatnio dzieciaki sie ciągle kłócą, od bladego świtu. A dzisiaj inna niespodzianka. Wręcz katastrofalna. Wlot komina przy piecu, zaślepiony był jakimś kawałkiem czogoś. Nie bardzo wiadomo czego, bo zdrowo nadpalone, mocno wyżarte przez gorąc z pieca. A dzisiaj w kominie wzieło się coś dupło i pierdykło, a ta zaślepka odpadła. Zwierz w pracach remontowych się obija. Ostatnio remontuje nie to co trzeba natychmiast tylko to na co ma ochotę. Chciałoby się walnąć :-( No więc 6 rano i dom zadymiony, w piecu się palić nie da a zwierz.... poszedł do pracy. Błogosławione piece gazowe, ale nie bez obaw, bo różnie z nimi bywa. Więc poranek nie należy do najpiękniejszych. Do tego na polu zimno. Ide se popłakać, ot tak dla rozluźnienia atmosfery ;-) posted from Bloggeroid