Nie do wyobrażenia
Wyobrażacie sobie, że kobieta, która chodzi non stop do kościoła, przed wszystkimi zgrywa świętą i ofiarę swojego byłego obecnie męża jest tą która się nad tym mężem faktycznie znęca, doprowadzając go do granic cierpliwości? I zamiast odejść po pierwszym uderzeniu, ona odchodzi dopiero jak uda jej się wydoić go z pieniędzy, które wysyłał jej pracując za granicą, gdy ten trafia przez nią do psychiatryka i zajmuje się nim jego własna córka z poprzedniego małżeństwa, ta kobieta rozpowiada wszystkim, że został do tego psychiatryka odwieziony po tym jak się naćpał i zaczął rozrabiać a zajmuje się nim jakaś obca kobieta, a ona sama nie ma dostępu do informacji o nim, i to jest powodem jej decyzji o odejściu a nie to, że ją uderzył za pierwszym razem?
Biorąc pod uwagę, że to już drugi taki przypadek, który znam z życia zastanawiam się jak ja mam tu was idiotki bronić? Bo ja na miejscu tych facetów to bym wam większy wpierdol spuściła czasami...
Idę se zrobić jakieś jedzonko bo jak bobra kocham.... Za dużo jak na moje nerwy...
Komentarze
Prześlij komentarz