Ja naprawdę cię nie nienawidzę...
Ja ci szczerze i głęboko współczuję... Bo to twoje podejście do obcego człowieka, który ci w życiu nigdy żadnej krzywdy nie zrobił świadczy tylko o zgniliźnie jaka trawi twoje serce i twoją głowę i ona nie minie. Nie usuniesz jej z siebie bez wykwalifikowanej pomocy. Będziesz krzywdzić ludzi, odgrywać się na nich dopóty dopóki nie zostawi cię nawet własna matka. I będziesz do końca życia obwiniać wszystkich tylko nie siebie. A nikt poza tobą nie jest winny tego jak układa się twoje życie. To twoje czyny i słowa sprawiają, że twoje życie jest jakie jest. Że ludzie koniec końców od ciebie odchodzą. Nie ważne na jak niewinną osobę będziesz chciała się kreować ludzie nie są aż tak naiwni. Dojrzą w tobie całe zło które ukrywasz pod tym niewinnym udającym szczęście uśmiechem... Nigdy nie chciałabym być tobą. Dlatego niczego ci nie byłabym w stanie zazdrościć. Nawet w małym stopniu. Może tylko tego, że faceci cię tak potrafią kochać ale to nie jest coś co chciałabym ci ukraść. Mnie mogą nie kochać. Ja umiem z tym żyć. Ty nie umiesz żyć nawet z samą myślą, że ktoś może być od ciebie lepszy. I to mi wystarczy, żeby nie chcieć być nigdy taką osobą jaką jesteś ty. I ja miałabym cię nienawidzić? Nienawidzi się ludzi którym się czegoś zazdrości. Ja nigdy nikomu niczego nie zazdroszczę. Ja się cieszę, że ludzie mają to czego chcą i życzę im szczęścia w zdobywaniu tego co chcą. Bo wielu nawet nie wie, że ich szczęście nie leży w tym co mają w rękach... Ich szczęście leży w tym co mają w sercu. Ty w sercu masz pustkę. Nikt kto ma w sercu radość nie niszczy ludzi ani nie stara się nawet tego robić. Ja mam buty i torebki... Ty nie masz nawet gustu patrząc na to jak się ubierasz. Ty traktujesz ludzi źle bo źle się czujesz sama ze sobą. Ja traktuję ludzi tak jak oni traktują mnie. Nie wiem czego mi zazdrościsz ale ja nie mam niczego czego ty nie mogłabyś mieć... Musisz tylko tego chcieć... Ty nawet masz rodzinę której ja nigdy nie miałam.. więc zazdroszczenie mi czegokolwiek jest nie na miejscu. Karma do mnie wróci? A niech wraca. Więcej i tak mi już krzywdy nie zrobi. Ja płacę za swoje winy. I jestem w stanie sobie przy tym patrzeć w oczy w lustrze. Ty nie jesteś nawet w stanie publikować swojej twarzy na swoim własnym profilu. Ta historia to nie tylko moja opowieść. Osób takich jak ty i takich jak ja jest trochę. Ciągle trafiamy na siebie w każdym naszym życiu. Ciągle przerabiamy te same utarte schematy... Ty się zawsze masz za lepszą ode mnie a mnie nie interesuje nawet to co masz...
Komentarze
Prześlij komentarz