Wszyscy faceci są tacy sami!
Bez wyjątku 💁
Jeśli myślicie tak to jesteście w błędzie...
Dlaczego jeżdżę sobie po facetach? Bo przez takie pizdy jak mój były mąż nikt nie wierzy ofiarom przemocy psychicznej. Śladów bicia nie ma więc nie ma dowodów. Przemoc ekonomiczna wg was nie istnieje... Nie masz pieniędzy idź do pracy. Jak mam pójść do pracy kiedy moje dzieci potrzebują matki bo ich dziadkowie nie są lepsi od ich ojca. Nie ma mi kto pomóc.
Dlaczego nie wierzę, że wszyscy faceci są tacy sami? Bo oni wszyscy są tacy sami tylko zmieniają się dla tej jednej (a może dzięki tej jednej) którą naprawdę kochają.
Wasze stronki jebiące po kobietach to syf. Syf mówiący wszystko o was. Jeden na 'milion' tam jest faktycznie skrzywdzony przez kobietę... Reszta to banda pizd krzywdzących kobiety. Opowiadacie sobie historie które nie miały miejsce a później przychodzi ofiara przemocy psychicznej, że strony kobiety i wierzy wam w to i myśli, że wszystkie kobiety są takie same. I wy dzięki temu macie zasięgi.
Dlaczego kobiety tam się nie udzielają i nie bronią swojego dobrego imienia? Bo to bez sensu i szkoda naszego czasu. Wy wiecie lepiej. A te które stają po stronie kobiet nazywacie skrzywdzonymi i narcyzkami, żeby nikt ich nie brał na serio. Żeby nikt im nie wierzył. I robicie sobie sami syf. Bo nikt was nie chce. A ja się wcale tym kobietom nie dziwię, że was nie chcą. Nikt nie będzie czekał aż wy się ogarniecie i wyjdziecie z roli ofiary. Kiedy kobieta po związku z narcyzem próbuje wam opowiedzieć słyszy 'ja stoję zawsze po stronie faceta' albo 'strasznie głęboko to w tobie siedzi'. Wy oczekujecie klepania po pleckach jednocześnie dokopując kobietom w tej samej sytuacji. Nazywacie ich historie zmyślonymi bo facet który je skrzywdził powiedział wam, że są wariatkami które zmyślają. Bo facet który je krzywdził przez 20 lat powiedział ofierze przemocy, że to jego żona jest psychicznie chora i robi mu awantury z dupy kiedy było zupełnie odwrotnie. Bo facet, który odmówił utrzymywania rodziny którą chciał założyć, powiedział koledze którego kobieta okradła, że jego żona wydaje pieniądze w nadmiarze i dlatego nie daje jej pieniędzy do ręki i kontroluje wydatki, kiedy sam szasta pieniędzmi nie dając matce dzieci nawet pieniędzy na zapłacenie rachunków za prąd w domu który żona kupiła i dała połowę mężowi.
Wierzycie we wszystko co wam inni mężczyźni mówią. A oni biją, gwałcą, znęcają się psychicznie nad kobietami. A wy podajecie dalej mit o tym, że wszystkie kobiety są złe bo one wolą być same niż znowu sprawdzać który z was się nadaje do związku. Wolą być same niż spędzić życie z kimś kogo nawet nie lubią. One są te złe bo lepsze są koty i wino na starość niż pranie wam brudnych gaci kiedy wy im nawet jajecznicy na śniadanie do łóżka nie piszcie. Bo one są te złe bo chciały równości i którą walczyły a wy teraz nie macie nad kim się znęcać szukając tej jedynej dla której warto było być człowiekiem... Bo one nie chcą byle jakich związków bo orgazm to one sobie same załatwią i nie muszą przy tym znosić waszych humorów. Bo dzieciaka mogą sobie zmajstrować z kimkolwiek i mogą odejść bo wolą być samotnymi matkami niż się z wami męczyć.
A później płaczecie, że żadna kobieta nie wierzy w to, że jesteście ofiarami przemocy. Bo niby dlaczego miałyby uwierzyć? Po tym wszystkim co na swój temat słyszą i czytają? Bo jeden facet który się znęcał nad kobietą powiedział drugiemu nad którym znęcała się kobieta, że było zupełnie inaczej niż jego ofiara opowiada wszystkim... I wy wolicie stanąć po stronie facetów. Bo przecież wy jesteście również ofiarami kobiet. Ale wam do głowy nie przyjdzie, że może ktoś ten fakt wykorzystuje żebyście mu uwierzyli? To wy później tracicie szansę na odnalezienie miłości swojego życia bo facet z którym była kobieta powiedział wam, że jest głupią kurwą i wariatką. Że to ona jest problemem bo wolała żeby facet zachowywał się jak facet a nie głupia pizda która sobie nawet sama majtek z szuflady nie wyciągnie ani jedzenia do pracy sama nie zrobi. Bo jego mamusia dała się zrobić na służącą. I on też taką służącą chciał mieć w domu. Bo jego ojciec przy dzieciach palcem nie kiwnął i on myślał, że też będzie miał takie luksusowe życie. Bo my chciałyśmy równości i wymagamy od was równego podziału obowiązków. Bo my chcemy chodzić do pracy a nie siedzieć w domu i wychowywać dzieci... Wy chcecie się rozmnażać ale nikt z was nie chce się zajmować własnymi dziećmi. Wolicie iść do pracy bo tam mniej wymagań a jeszcze wam za to płacą.
Mam kolegę, który był ofiarą przemocy psychicznej ze strony kobiety. Ale nawet i on wspiera mnie w tym jebaniu po was chociaż wie, że nie zawsze może słusznie.
Tych prawdziwych ofiar przemocy psychicznej ze strony kobiet jest was może 1%. Reszta to faceci udający ofiary. Tak jak w przypadku tych alienowanych od swoich dzieci tatusiów, których 90% poprostu ma swoje dzieci w dupie i poprostu albo karają swoje dzieci, za to, że matki odeszły bo miały dość, albo odeszły do kogoś innego, albo poprostu zmienili zdanie i nie chcą mieć dzieci bo tak im wygodnie. Nie musieć się nimi zajmować bo mają lepsze rzeczy do robienia.
Wy kochacie robić z siebie ofiary. Zdradzacie swoje kobiety i żony. Mówicie, że to ich wina. Nie. Wy je wybraliście. Po co skoro to nie są kobiety które kochacie? Minęło zauroczenie? To odejdź jeden z drugim i daj tej kobiecie znaleźć kogoś kto ją naprawdę będzie kochał.
Zdradzacie kobiety a później płaczecie i tęsknicie. Jak wam się to skleja w ogóle? Po co za nią płaczecie skoro jej nawet nie kochacie? Gdybyście kochali to prędzej chuj by wam uschnął niż pomyślelibyście o innej. Sami sobie świadectwo wystawiacie, że wszyscy jesteście tacy sami. Nikt was na siłę do tego worka nie wsadza. Sami do niego ochoczo i z uśmiechem na ustach wskakujecie... A później wielkie zdziwienie, że kobiety chcą być same, że lubią być same, że one już nawet nie chodzą z wami na randki... Bo widzą co wypisujcie w sieci. Bo czują, że z tego nic nie będzie i oszczędzają sobie czas. Ale to one są te złe bo nie mają nic sobą do zaoferowania niż mokra cipka, kiedy one nawet tego nie chcą wam dać bo nie warto. Bo po co? Dla 3 minut aerobiku w łóżku który najpewniej skończy się rozczarowaniem? Bo wam się nie będzie nawet chciało doprowadzić ich do orgazmu? A później piszecie, że skończą z kotami... Kot przynajmniej przyjdzie się przytulić. Kot nie zrobi awantury z dupy bo miał zły dzień i nie ma się na kim wyżyć. Kot jej nie powie 'odpuść sobie' bo jej się będzie chciało wyjść z kotem do kina. Kot to kot. Przynajmniej nie pierdoli jaka ta koleżanka w pracy jest fajna i ładna. Nie da kobiecie poczuć się jak gówno we własnym domu.
Kobiety zawsze znajdą jakieś rozwiązanie a wy dalej będziecie płakać w spódniczkę mamusi jakie to kobiety są złe i podłe bo wolą być same i szczęśliwe zamiast marnować sobie życie z wami.
My wiemy czego chcemy. Wy myślicie, że jak będziecie po nas jebać to będziemy zdesperowane i samotne 🤣 powodzenia. To tak nie działa. To tylko udowadnia nam dlaczego będąc same jesteśmy szczęśliwe. My naprawdę nie musimy nikogo mieć. I nie będziemy dla was obniżać wymagań ani zmieniać się bo wy nie chcecie się w ogóle starać. Chciałyśmy równości bo wolimy iść do pracy i dostawać za to pewne pieniądze niż służyć wam w domu za dach nad głową i marzenie o tym, że kiedyś docenicie to co dla was robimy. Pracodawca docenia. Co miesiąc. Może znaleźć sobie młodsze ale napewno nie lepsze. Pracodawca nas nie będzie kochał ale będzie płacił. My chcemy związków z miłości. Wymagania które mamy facet który kocha spełni bez nawet mówienia mu o tym czego chcemy. Bo widzi i obserwuje. Bo mu zależy. Bo wy chcecie żeby o was dbać i gotować wam ulubione potrawy a my chcemy tego samego. Tylko nikt z was nie chce tego dać. I koło się zamyka... Tylko koniec końców cierpicie wy bo my mamy koty i wino na starość.
Dobra... Bo mogę tak pierdolić do końca dnia a i tak jest jak jest. Skończy się tylko 'a wy to może nie?' 🙈 nara chłopaki...
Komentarze
Prześlij komentarz