Miałam sen...

Kilka dni temu miałam dość ciekawy sen...
Śniło mi się, że jakaś kobieta zazdrości mi mojej nowej czarnej torebki...

To co sennik mówi o czarnej torebce:

Sen o czarnej torebce najczęściej symbolizuje tajemnice, kontrolę nad życiem, potrzebę uporządkowania spraw zawodowych lub emocjonalnych oraz elegancję. Może oznaczać chęć ukrycia pewnych spraw lub być ostrzeżeniem przed przytłaczającą liczbą obowiązków. Często odnosi się także do bagażu emocjonalnego, który nosimy. 

Elegancka czarna torebka: Sugeruje dążenie do stabilizacji, profesjonalizm i walkę o wyższą pozycję.

Duża, ciężka torebka: Oznacza nadmiar obowiązków lub negatywne emocje, które Cię przytłaczają.

Zgubienie czarnej torebki: Może wskazywać na utratę kontroli lub lęk przed nieznanym.

Nowa czarna torebka: Zwiastuje nowe możliwości, ale wymagające odpowiedzialności. 

Torebka była nowa i elegancka w moim śnie...

Nie walczę o wyższą pozycję złociutka... 

Lubię swoje życie...
Mam je dość mocno poukładane choć nie jest idealne...
Nigdy idealne nie było... Zawsze było wręcz odwrotnie...

Mam wrażenie, że zazdrościsz mi tylko wyobrażenia na temat mojego życia...

A może zazdrościsz mi tego, że moje czekające na mnie życie może poprostu pokazać się spełnieniem twoich marzeń?

Po twoim zachowaniu wnioskuję, że tylko o to może chodzić...

Nie zazdrość mi niczego. Bo nic co mnie spotka w przyszłości nie dostałam za darmo...

Bo jeżeli moja przyszłość ma być idealna to tylko nagroda za to wszystko co przeżyłam w przeszłości....

Idealna nie będzie bo nic nie jest nigdy idealne... 

I nigdy nic idealne nie będzie...

Będzie dobra...

I to mi wystarczy...

Ja niczego więcej od życia nie chcę i nie potrzebuję...

Tylko tego żeby przestało mi w końcu zsyłać kolejne lekcje...

Albo niech zsyła...

Przynajmniej dzieci będę mogła nauczyć czegoś nowego....

Bo każda lekcja w życiu to szansa na poznanie siebie...

To szansa na naukę stawiania granic i mówienia ludziom 'wypierdalaj ode mnie z tym gównem'...

To szansa na poznanie nowych zajebistych ludzi w życiu...

To szansa na nauczenie tych ludzi, że to co jednym o nich mówisz to nie zawsze to co o nich myślisz...

To czasem znak dla kogoś, że nie warto słuchać tego co inni o tobie myślą....

To czasami powiedzenie czegoś złego po to żeby dali ci spokój, bo to nie ich sprawa co o kimś myślisz....

A czasami to po prostu sprawdzenie kto z kim i o czym rozmawia, żeby móc wiedzieć komu możesz zaufać...

Bo czasami poprostu lepiej nie ufać nikomu udając, że ufasz wszystkim....

Bo świat jest pojebany....

Bo jedna osoba może zniszczyć swoją zazdrością i chciwością tysiące żyć...

Bo jedna osoba może cię złamać i spowodować, że nie będziesz mógł zaufać nikomu...

Bo jedna osoba udowodni ci swoją lojalnością, że to ty nie możesz ufać nikomu poza tą jedną osobą...

Mimo tego, że kopnie cię w dupę kiedy przegniesz pałę...

Mimo tego, że nie pozwoli ci do siebie wrócić jakby nigdy nic się nie stało... 

Mimo tego, że odbudowanie relacji będzie wymagało od ciebie wysiłku, którego nie musiałeś czy nie musiałaś nigdy wkładać w budowanie żadnej innej znajomości...

Dzięki temu, że wierzy w ciebie mimo, że zdradzasz ją i dajesz sobie wpuścić jad do swojej głowy i do swojego serca przez osoby zazdrosne, które twierdzą, że cię kochają albo twierdzą, że cię chronią przed tobą samym czy przed tobą samą...

Miłość to danie człowiekowi wolności i patrzenie czy jest w życiu tej osoby miejsce dla ciebie... I akceptacja tego, że ta osoba cię nie kocha. Bez zbędnych kłótni. Bez awantur. Bez walki o coś co nie należy do ciebie... Bo kosmos już dawno temu zdecydował, że życie tej osoby nie należy do ciebie... Że życie tej osoby należy do kogoś innego... Akceptacja faktu, że jesteś poprostu krótkim rozdziałem w życiu tej osoby a nie całą jej książką... 

Bo możesz być całą książką jakiejś osoby będąc w jej życiu przez moment....

A możesz być krótkim rozdziałem będąc w jej życiu przez kilka czy nawet kilkanaście lat...

Ludzie przychodzą do naszego życia i odchodzą...

Nic na to nie poradzisz....

Ciesz się chwilą jeżeli są w twoim życiu i masz z tego radość...

Wyrzucaj ich z życia bez zastanawiania się nad tym kiedy nie robią nic innego tylko cię krzywdzą...

Możesz przy tym udawać, że nic się nie stało....

A możesz przy tym udawać, że ich nie znasz i traktować ich jakby umarli...

Możesz dać im jedną szansę czy dwie....

Ale nie bądź głupi czy głupia i nie dawaj im miliona szans na pokazanie jak bardzo im na tobie nie zależy...

Akceptuj fakt, że nic nie znaczysz w czymś życiu...

Nie trzymaj ludzi na siłę w swoim życiu bo ranisz wtedy tylko siebie...

Nie trzymaj się tych ludzi kurczowo bo ranisz wtedy tylko siebie...

Błagaj o wybaczenie jeżeli to ty jesteś powodem rozpadu waszej znajomości....

Nigdy nie błagaj i nie zmuszaj w żaden sposób żeby ktoś się dla ciebie zmienił...

I nie zazdrość nikomu niczego...

Zazdrość o to co ktoś ma lub jaki jest tylko cię zniszczy...

W zazdrości o osobę którą kochasz nie ma nic złego. 

Pod warunkiem, że ta osoba cię kocha i chce z tobą być. 

Pod warunkiem, że nie jest to chorobliwa zazdrość, która powoduje, że chcesz zniszczyć osobę którą podobno kochasz... 

To nie miłość jeśli z zazdrości o osobę którą podobno kochasz chcesz ją zniszczyć lub uczynić nieszczęśliwą...

To chciwość i jad...

Bo jeśli kogoś kochasz a ta osoba nie chce z tobą być to puszczasz ją wolną...

I modlisz się o to żeby była szczęśliwa...

Bo to czego życzysz innym wraca do ciebie ze zdwojoną siłą...

A czasami wraca mocniejsze....

I tylko od ciebie zależy to czy do ciebie wróci dobro które innym życzysz czy zło w czystej postaci...

Często to dobro może być schowane pod małymi gestami....

A zło będzie schowane pod wielkimi twoimi czynami odbijającymi się na twoim własnym życiu...

Dlatego lepiej być dobrym niż robić zło udając dobrego człowieka....

Bo wszystko co wypuścisz w wszechświat wróci do ciebie...

Wszystko co robisz złe naprawiaj...

Wszystko co robisz dobre rób z dobroci serca a nie ze strachu przed konsekwencjami jakie będą cię czekać z powodu robienia w życiu złych rzeczy...

Kosmos nie da się na to nabrać...

Kosmos się co kombinujesz...

Kosmos nie jest głupi...

Ludzie nie muszę wiedzieć co masz w głowie i co masz w sercu...

Musisz to wiedzieć ty...

Kosmos już to wie...

Dlatego zsyła ci lekcje...

By zrobić z ciebie i tego złego i tego dobrego jednocześnie...

Ale nie wolno ci krzywdzić nikogo....

Nikogo kto na to nie zasłużył...

Nie masz obowiązku być dobrym...

Ale masz całkowity zakaz bycia złym...

Bo zło do ciebie wróci...

I nie będzie ciebie pytać czy się na to zgadzasz...

A wróci wtedy kiedy nie będziesz się tego spodziewać...

Tak samo jak dobro które robisz...

Też wróci do ciebie kiedy nie będziesz się tego po nim spodziewać....

Wróci wtedy kiedy będziesz myślał czy myślała, że nic w życiu już cię dobrego nie spotka...

Ale tylko wtedy kiedy przejdziesz przez piekło bez chęci zemsty za to co ci ludzie zrobią...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wiecie co jest najśmieszniejsze?

😬