Posty

DDA

Hmm, żadko pozwalam sobie na alkohol. A mówiąc żadko, mam na myśli raz na dwa tygodnie, raz na miesiąc a nawet żadziej. Z powodu tego co było w domu. Awantury były żadko, ale był alkohol. I matka wolała alkohol niż nas. Walkę przegrali wszyscy, ja się wyniosłam z domu, mój brat nie. On jest psychicznie bardziej do niej podobny. Matka od ponad roku nie żyje. Nie płakałam, pojechałam urodzić mojego synka. Ale brakuje mi jej. Brakuje mi jej mimo że jako matka samotna, nie miala dla nas wiele czasu, a kiedy zaczeła pić, nic więcej się dla niej nie liczyło. Jestem DDA, mam wyrzuty sumienia nalewając sobie pół kieliszka wina, mimo że wiem że i tak nie wypiję całości... Boję się że nawet jak wypiję pół kieliszka wina raz na kilka tygodni skończe jak matka... posted from Bloggeroid

Byle do soboty

Z serii 'jak ona to robi?' Dzisiaj środa, a ja cieszę się że do soboty już blisko... Cotygodniowe zadanie z serii 'zesraj się ale nie daj się' czyli jak wyżywić 4 osoby przez tydzień mając w kieszeni 100 złotych. I oczywiście żadnych zupek w proszku.. Zadanie uważam za niemożliwe do wykonania... 2 dzieci... Hmm... Mnie się to nie udaje a do tego co 2-3 tygodnie musze kupic pieluchy. A nie biorę pod uwagę że dzieciaki mogą się rozchorować... No i jakbym nie kombinowała, nie da się. Ale może ktoś z was zna cudowny przepis jak tego dokonać? Póki co korzystam z tego co tesciowa kupi, kiedy mi sie konczy.. Jest środa a w kieszenie pozostało mi 5 zł i hasło póki do soboty i wiwat kostki rosołowe... posted from Bloggeroid

Niech pralki szmoc będzie z nami...

Nie m to jak zerwać wszystkich z łóżek kiedy już śpią. Kiedy jedyne o czym marzą to błogi, relaksujący i być może upiększający (taaaa jakby to był sen na łóżku szpitalnym pod narkozą i skalpelem to może by się udalo w kontekście piękna zdziałac) sen... Pralka postanowiła uraczyć nas powodzią. Klucz który się dostał pod bęben, raczył wyjść na świat wyrywając sporawą dziurę... No coż, lepiej przeglądać ubrania.robocze znacznie dokładniej, i nie mówie tylko o sobie :-D ale że my polacy mamy wady, każdy z domowników będzie obwiniał wszystkich, nie widząc winy po swojej stronie. Z winy pralki, pms i męskiego focha, moja słaba silna wola, zrujnowała moją dietę.. obżeram się żelkami i popijam je winkiem... Ananasowe misie na sam koniec pozostały.. yammie ;-) posted from Bloggeroid

Weekend by sraczka i żygaczka

Ponieważ sezon na rota wirusy czas zaczać, my zaczynamy weekend od wirusa luźnego dwubiegunowego. Dzieciaki moze w stanie gólnym niezłym, ale jednak zmęczone. Ptryk bełty rozdaje, póki co 2, ale że dzień się dopiero zaczął ośmielę się stwierdzić że nie ostatnie. Ntniel dla odmiany obsrywa wszystko na około, pieluchy nie przewidują wsiąkania kolorowej pienistej papki. I może bym to zniosła z godnością i stoickim spokojem gdyby wredny wirus ominął mnie w swoim chytrym i wycieńczajacym planie. Mam tylko nadzięję że wczoraj w mdk Ptryk nie rozdal dzieciakom wirusa... Chociaż skoro moi złapali go po dwugodzinnym kontakcie z chłopakami Agi to nie sądzę żeby to cholerstwo chciało ograniczyć liczbę chorych do sztuk 4. Czekamy na powrót babci z pracy z pakunkiem ratunkowym w postaci pepsi i paluszków słonych... posted from Bloggeroid

Szalony poniedzialek??

Haha, jak zwyklam mawiac, powinnam posiedziec i poczekac az mi przejdzie.. Jestem dzisiaj nakrecona jak szwajcarski zegarek, zrobilam ciasto na nalesniki, schowalam jedno pranie, jedno powiesilam, drugie puscilam. Mam wene na sprzatanie. Pewnie nakrecilo mnie pochwalenie Ptryka przez pania logopede. Teraz smazenie, korzystam z okazji ze Ntniel poszedl spac. No i chcialabym wreszcie zajac sie praca. Szydelkuje. Kocham to bo dziala to relaksujaco. Pod warunkiem ze dzieciaki nie szaleja, ale poniewaz trza biznes rozkrecic musze zaangazowac tesciowke w zajmowanie sie dziecmi, zebym mogla stworzyc konkrety. Nie da sie rozkrecac kiedy ma sie na prace 2 godziny wieczorem pod warunkiem ze nie padam na twarz. posted from Bloggeroid

Ulala

Dzisiaj poniedzialek na leniwie, a co ;-) Zaliczylismy wizyte u logopedy.. Rewelacyjne postepy Ptryk robi. Jeszcze raz moze dwa i koniec. Ale dzisiaj poszlam z obiema szkrabami, taka rewolucyjna masakra. Opanuj tu dwojke zeby nie halasowali poed gabinetem, bo wszystko w gabinecie slychac. Wyszlismy jak zwykle wczas zeby nie czekac w dlugiej kolejce no ale tym razem sie nie udalo byc pierwszym. Troszke nerwow, ale dalam rade. Sama widze jak rewelacyjnie sie posunal Ptryk z mowa, zwazajac na to ze zaczal mowic dopiero kiedy mial 3,5 roku... posted from Bloggeroid

Matka gdzie masz głowę?

Fajny dzionek. Uwielbiam kiedy pomimo tego że wstaje rano i czuje ze mnie boli każdy centymetr ciala, mam masę energii. No ale nie mógł obyć się bez wtopy... Poszłam młodszemu kupic buty i..... zapomniałam pinu do karty :-D cegiełka... Wracam do sklepu po 3 godzinkach i hasełko 'już pani pamięta?' :-D hihihi wymiekam, ale wymówkę mam dobrą, dzisiaj bylismy podpisać listę przyjętych do zerówki... :-) posted from Bloggeroid