Tata w akcji
Patryś jest potwierdzeniem zasady że dzieci uczą sie na przykładzie. Przykłady te uświadamiają nam jakie głupoty potrafią chłonąć dzieciaki. Wczorajsze siłowanie się Patryka z tatą skończyło się ostrym upomnieniem P- taaata puść mnie T- a co się mówi? (miał na myśli "proszę") P- tatusiu puść mnie! T- ale co się mówi? P- PUŚĆ MNIE I TO JUŻ!! W takich sytuacjach na polu minowym jakim jest wychowanie dzieci legnę na pierwszej minie przeciw rodzicielskiej! Rykłam śmiechem! Dzisiaj dla odmiany dał się Patryk podpuścić swojej przedszkolnej miłości, biegali szaleli i coś im szczeliło do głowy: podlecieli do gimnazjalistek które huśtały się na huśtawkach i krzyczeli "Głupie jesteście!" no cóż.... moje kofane dziecko daje się wpuszczać kobietom w maliny od najmłodszych lat...