Posty

Mistrz zakalca :-D

Ciasto kruche. Moja zmora. Jestem mistrzem robienia z niego zakalca. Zrobiłam je po raz wtory i przeszłam samą siebie. Mąka, zóltka, maslo, śmietana... Dzisiaj wyszło mi z niego ciasto francuskie :-D umiecie tak? I nie wiem co poszlo nie tak, królestwo oddam jak mnie ktoś nauczy robienia ciasta kruchego, idealne nie musi być byle zakalec nie był :-) posted from Bloggeroid

Masz babo placek

Placki to jutro na śniadanie będą :-) zarządzam 'sprzątanie lodówki' to pankejksy będą :-) A dzisiaj? Po 3 dniach marudzenia Patrykowego 'mamo nie chcę iść na zabawę do szkoły' jednak matka nie ubłagana do dzisiaj mu marudziłam że może jednak, że będzie fajnie, poszaleje, pobiega, potańczy. No to się jednak namyślił i jednak został po lekcjach na zabawie. To zabawa była do 17. Paula padła mi jak wracaliśmy. Padła tak jak jej się to żadko zdarza. Przeniesiona do łóżka z wózka pokwiliła, myślałam że to koniec jej spania ale nie, spała dalej... w kurtce, butach i ciepłych spodniach :-) I tako to spała do 18:30, i mnie tkneło.. obudzę, bo mi wstanie o 4 rano, a doświadczona jej jednym takim wyskokiem, stwierdzam z całą stanowczością! Lepiej dziecko położyć spać o 22-23 niż wstawać z nim o 4 :-) Za kadencji chłopaków nie do pomyślenia było żeby dzieci szły tak późno spać :-) ale oni to nie ona. Ona ma słabe spanie, po mnie chyba bo misiek to misiek mógłby spać jak nied...

Nudo precz

Bo tak to bywa że nieszczęscia chodzą parami. A nawet się mnożą. Już pomijam podbite oko u jednego i guz u drugiego. Ba nawet Pauli lądowanie na głowie z łóżka. Wziął się dzisiaj zbuntował hydrofor. Jakaś durna plastykowa zakretka, czy wkrętka czy jakieś takie szajseo. No i trzeba było piec kaflowy wyczyścić. Bo nam się ekogroszkiem zamarzyło palić. No i super jest, grzeje ekstra. Ale to cudo grzewczej techniki wymyślili kominiarze! Tyle sadzy produkuje ze komin to co dwa tygodnie trzeba czyścić. A piec kaflowy co miesiąc, lub dwa miesiące. Co oszczędzisz na węglu, zainwestujesz w sprzęt do komina. Peace and love ;-) posted from Bloggeroid

Lepiej było nie wstawać

Ych Tyle w temacie. Ostatnio dzieciaki sie ciągle kłócą, od bladego świtu. A dzisiaj inna niespodzianka. Wręcz katastrofalna. Wlot komina przy piecu, zaślepiony był jakimś kawałkiem czogoś. Nie bardzo wiadomo czego, bo zdrowo nadpalone, mocno wyżarte przez gorąc z pieca. A dzisiaj w kominie wzieło się coś dupło i pierdykło, a ta zaślepka odpadła. Zwierz w pracach remontowych się obija. Ostatnio remontuje nie to co trzeba natychmiast tylko to na co ma ochotę. Chciałoby się walnąć :-( No więc 6 rano i dom zadymiony, w piecu się palić nie da a zwierz.... poszedł do pracy. Błogosławione piece gazowe, ale nie bez obaw, bo różnie z nimi bywa. Więc poranek nie należy do najpiękniejszych. Do tego na polu zimno. Ide se popłakać, ot tak dla rozluźnienia atmosfery ;-) posted from Bloggeroid

Pooobuuudkaaa

Nic tak nie potrafi podnieść ciśnienia jak wieczorne 'Mamooo ale ja jeszcze jestem głodny'.... Wdech.... wydech.....wdech....wydech.... 'Co chcesz? Płatki z mlekiem? Bułkę?' ( więcej opcji niż dwie nie podaję, bo istnieje kilka opcji, które podnoszą ciśnienie jeszcze bardziej) 'Nieee, coś innego' Wdech wydech wdech wydech 'Nie ma nic innego' ( jest nawet wybór jakiś, jest dopiero wtorek, jeszcze światła w lodówce nie ma ) 'Płatki z mlekiem' W połowie jedzenia... 'Więcej mi się nie zmieści' No taaak, a porcja była taka że i Pauli by było za mało. Wdech wydech, chore gardło, szaleć nie ma co, coś tam poskubał, nadrobi jak wyzdrowieje. Swoją drogą, pochodził tydzień do szkoły po 3 tygodniowej przerwie, gdzie też chorował na jakies mega zapalenie gardła a migdały były wielkie że mało mu z buzi nie wyszły na wolność. Ten tydzień to tylko 3 dni bo w czwartek lekarz. Jakaś paranoja z tym chorowaniem w tym roku. 'Mamoo mogę Matyld...

Skarżypyta..

Najczęstszą stosowaną techniką rozwiązywania problemów przez Patryka jest skarżenie. Nie ma dnia baaa, nie ma godziny (no chyba że jest w szkole, albo ma dobry dzień) żeby nie skarżył na Nataniela. Ale kiedy przyleciał poskarżyć że Nataniek chce na niego naskarżyć opadły mi ręce :-) czas najwyższy żeby sobie radzili inaczej :-)

Czarno-to-widzę

Jak sie za rok zacznie pierwsza klasa, zadania domowe codziennie to będzie masakra. Teraz odrabianie z Patrykiem zadania domowego oznacza że Paula chce na mnie wejść a Nataniel się drze maaamaaaa albo maaaamuuuu żeby akurat jego teraz wysłuchać. Za rok będą więksi, może nie będzie tak źle ;) posted from Bloggeroid