A więc...
To słodkie, że uważasz mnie za swoją konkurencję kiedy twój przyszły niedoszły mąż w ogóle mnie nie kocha i rzuca się na ciebie jak wygłodzony pies jak tylko go zawołasz. Ja tam wolę takiego co to nigdzie nie pójdzie nawet jak go z domu wyrzucę 💁 ale skoro ty lubisz takie dziwki co się puszczają na prawo i lewo zamiast być ci wiernymi jak pies, którego nawet jak wywieziesz do lasu to pójdzie i znajdzie swoją drogę do domu bez zaglądania do innych domów czy go ktoś przygarnie to nie mój problem. Następnym razem jak przyjdzie ci do głowy robić komuś awanturę bo nie masz faceta który będzie ci wierny jak pies a nie będzie sobie umilał czas z kim popadnie zastanów się jakie z tego powodu czekają cię konsekwencje, bo nie ze mnie robiłaś sobie pośmiewisko tylko z samej siebie. Serdecznie dziękuję za potwierdzenie tego co wyczytałam z twoich zdjęć. Nieruszanego gówna lepiej nie ruszać bo zacznie jebać...
Baj de łej... Robiłaś mi awantury z powodu faceta, którego puściłam w długą bo w przeciwieństwie do ciebie ja się nie dam traktować jak byle gówno żeby tylko miał mi kto rachunki zapłaci. Ale skoro takie są twoje fetysze to współczuję ale żeby się tym publicznie chwalić to nie specjalnie jest czym, bo powiedział mi o swoim podejściu do kobiet. I pokazał jakim bucem jest. Nie zmieni się ani dla mnie ani dla ciebie. Może dla tych ślicznotek co się za nim uganiają. Bo z nimi jeszcze ma szansę na założenie dużej rodziny o której marzy od dłuższego czasu chociaż podobno dzieci nigdy nie chciał mieć 😅
Jak to się życie potrafi zemścić na takiej suce jak ty?
Dajcie znać kiedy ślub 😊 szczęścia ci życzę. Zawsze. Względnie sraczki bo srać lubię. A nikomu nie wolno życzyć tego czego nie chcesz żeby do ciebie wróciło bo wszystko do ciebie wróci z potrójną siłą
Może to koniec a może początek? Chyba polubię to bajdurzenie bardziej niż mi się kiedyś mogło wydawać. Nara bąbelki
Komentarze
Prześlij komentarz