Toksyczne związki

 Wiecie co... Ja ogarniam, że kobietom ciężko wyjść z toksycznego związku. Nie mają pomocy, facet grozi śmiercią im lub ich dzieciom żeby ukarać kobietę za chęć zostawienia go. Nie mają rodziny bądź rodzina i sąsiedzi mają ją w dupie, niech sobie radzi sama skoro takiego chuja wybrała (szkoda, że wasze tępe łby nie ogarniają, że ona sobie go nie wybrała, a on do końca udawał zdrowego i normalnego człowieka, dopóki nie wyszła za niego za mąż). Ja to jestem w stanie zrozumieć jak każdy inny powinien.

Ja nie rozumiem kiedy wy, dajecie traktować się jak szmaty, zdradzać na prawo i lewo i jeszcze walczycie o to, żeby facet z wami został? Przecież to jest chore. Z czym to się wiąże? Z brakiem szacunku do samej się? Naprawdę tak bardzo kochacie tę szmatę, że wolicie żeby już was zdradzał niż znaleźć sobie kogoś porządnego kto poza wami świata nie będzie widział? Serio takie wzorce wynisicie z domu? Bo to nie bierze się z nikąd. Tego się człowiek uczy od dziecka, tego, że tak wygląda miłość. Otóż nie. To nie miłość. To brak szacunku do samej siebie i chora obsesja, szczególnie jak się od lat poszukuje kandydata na męża i nie może znaleźć nikogo bo każdy normalny facet spierdala gdzie pieprz rośnie od takiej nachalnej osoby. Może przez 5 minut są zauroczeni tym, że tak bardzo wam zależy na tej relacji ale na dłuższą metę? Szczególnie kiedy zmuszacie ich do zapładniania was wmawiając im, że zażywacie tabletki, że akurat macie dni nie płodne i nic się nie stanie? (Kobieta może zajść w ciążę mając nawet okres więc panowie przestańcie udawać debili i za zacznijcie myśleć samodzielnie, wazektomia lub prezerwatywa podczas każdego seksu to must have). 

Bo ja wiele rzeczy może i widziałam w życiu. Wiele nauczyło mnie to, że ja taka nie mogę być bo to jest porażka.. a jak patrzę na was, na to, że powielacie chore schematy z rodzinnych domów to mi jest poprostu przykro. Dorosłe kobiety nie wiedzące, że się poniżają takim zachowaniem? Takie rzeczy to można jeszcze wybaczyć 15 latkom śmiertelnie zakochanym w ich idolach ale dorosłe kobiety? I wy takie wzorce przekazujecie swoim dzieciom. 

A ja to ja. Ja wyszłam z toksycznej relacji z każdym z nich i nie będę pozwalać się traktować jak szmata tylko dlatego, że oni myślą, że jak kocham to zostanę. Odejdę bo kocham siebie bardziej. Bo na taką 'miłość' nie zasłużyłam. Koty są lepsze niż pozwalanie na traktowanie siebie jak śmiecia tylko po to żeby kogoś mieć na starość... Bo można mieć i lepsze i gorsze dni ale jak facet traktuje cię jak szmatę non stop tylko czasem jest dla ciebie miły to to nie jest miłość. To manipulacja żebyś myślała, że nie jest aż tak źle.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Śmieszkowatości karma też wraca....

Wiecie co jest najśmieszniejsze?