Współczuję laskom które...

 Współczuję laskom które czegokolwiek mi zazdroszczą.

Nie mam nic. Żyję na skraju biedy. Mam swoje zdanie które odstrasza 99% facetów. Nie umiem trzymać języka za zębami i pierdolę co mi ślina na język przyniesie...

Jestem sprzątaczką. Kurwa. Kocham tę pracę 🤣. Jest lepsza od pracy w biurze czy siedzenia na kasie w biedrze i użerania się z wami wszystkimi. Wiem jak jest z pracą w sklepie bo pracowałam w ciucholandzie. Tam jest jeszcze gorzej z klientami niż w biedrze.. nie wszystkimi ale jednak...

Z poprzedniego małżeństwa wyniosłam traumy i ocaliłam swoją ruderę... 

Nigdy nie byłam piękna. Teraz poprostu nie wstydzę się publikować swoich zdjęć na fejsie. 

Nigdy nie chciałam wyglądać jak moja mama ani nie zachowywać się jak ona w stosunku do facetów. Najlepiej jest kiedy nie masz nikogo niż ten z kim jesteś traktuje cię jak jakąś przelotną znajomość szukając w międzyczasie tej najlepszej...

Macie i wiele więcej znajomych i możliwości ode mnie. Porównywanie się z kimkolwiek na jakimkolwiek etapie życia nie ma żadnego sensu. Zazdroszczenie ludziom tego co mają tylko was psychicznie wykończy. One. Oni. Nie są i nigdy nie będą ani lepsi ani gorsi od was.. będąc sobą mogą się cieszyć tym co mają chociażby to co mają to kromka świeżego chleba z samego rana. 

Same i sami sobie robicie krzywdę porównując się z innymi. Jedyne jakie porównanie powinniście stosować w życiu to porównanie tego gdzie byliście 'wczoraj' z tym gdzie jesteście 'dzisiaj' i czy osoba z którą jesteście jest z wami dlatego, że was kocha czy dlatego, że chce sobie akurat waszym towarzystwem podbić swoje ego i zabić poczucie samotności szukając przy okazji miłości swojego życia. Nic więcej nie powinno was obchodzić. Ani to jak inni ludzie żyją (pod warunkiem, że nikogo nie krzywdzą) ani to co inni ludzie mają. Mogą mieć super wille i ekstra samochody a dalej zazdrościć wam uśmiechu nie schodzącego z gęby bo macie poprostu dobry humor i 5 rano zanim jeszcze kawa zdążyła zadziałać. 

Życie na skraju biedy jest całkiem fajne. Wtedy dowiadujesz się najwięcej o sobie i o tym co jesteś w stanie ze sobą zrobić byle tylko mieć święty spokój i nie musieć z nikim być żeby tylko miał ci kto popłacić rachunki. To na co się potraficie pisać żeby tylko nie iść do roboty poprostu mnie przeraża. To jak potraficie nawet walczyć o osoby w swoim życiu żeby tylko kogoś mieć i nie mieć statusu osoby samotnie wychowującej swoje własne dzieci, które sami chcieliście mieć tym bardziej. To nie są czasy, że trzeba kogoś mieć żeby móc kimś być. To są czasy idealne by oderwać się od oczekiwań osób które za was życia nigdy nie przeżyją a w razie problemów jeszcze was skrzywdzą zamiast wam pomóc.

Dobra. Bo już wątek zgubiłam 😆 przemyślcie sobie bo ja nie ogarniam, że w dzisiejszych czasach zamiast zająć się swoim życiem tak bardzo lubicie się mieszać w cudze. Szczególnie kiedy nie macie ochoty nikomu pomóc tylko szukacie tematów do rozmów z koleżankami przy kawie. O sobie gadajcie 💁 ale rozumiem, że nie byłoby tak ciekawie jak rozmawiać o innych 😆 szczególnie o tych z ciekawszymi życiami niż wasze.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Śmieszkowatości karma też wraca....

Wiecie co jest najśmieszniejsze?