Racja jest zawsze po mojej stronie?
Czy ja zawsze muszę mieć rację? Nie 💁 poprostu wiem kiedy ją mam. Kiedy się nie znam, nie mam racji to nie wchodzę w dyskusję i tyle... Ale wy się chłopaki (bo akurat to najczęściej chłopaki) sracie tak bardzo nie mając racji zakłamują rzeczywistość, pomijając bardzo ważne fakty dotyczące statystyk które mają niby popierać wasze zdanie, że to głowa mała. I te wasze hasełka bezsilności kiedy wiecie, że mam rację ale nie umiecie grzecznie przytaknąć i przeprosić... Żałosne. Ale taka wasza wola. A najgorsze świadectwo sobie wystawiacie kiedy wiecie, że mam rację i przychodzicie wylewać z tego powodu swoje frustracje na moich profilach tylko utwierdzając wszystkich w tym jakimi niedojebanymi słabymi chujami jesteście.
Komentarze
Prześlij komentarz