Zauważyliście?
Zauważyliście jakie skłonności faceci mają do unikania odpowiedzialności za wychowywanie swoich dzieci kw wszystko co złe w ich dzieciach to wina ich matek albo całej okolicy najlepiej?
Podobno najlepiej wychowane są dzieciaki, które wychowywane były przez samotnych ojców? Ale ilu tych ojców jest? 1%?
Natomiast 99% ojców samotnych nie chce uczestniczyć w życiu swoich dzieci nawet. Tylko 10% ojców składa w sądzie papiery o wyłączną lub naprzemienną opiekę. W 80% przypadkach sądy przychylają się do wniosków ojców... Ale panowie pozostali nawet nie chcą myśleć o tym, żeby brać na siebie taką odpowiedzialność i wolą zgrywać ofiary alienacji rodzicielskiej i ofiary polskiego sądownictwa. A jak jest w domach? Większość panów nie kwapi się specjalnie do wychowywania własnych dzieci nawet a może szczególnie wtedy kiedy powinni już zacząć? Kiedy dziecko przestaje już wisieć na cycku mamusi całymi dniami? Weźmie taki dziecko na spacer raz w miesiącu i już myśli, że ojcem roku został. Pójdzie do przedszkola na jedno przedstawienie bo na drugie już wolnego nie dostanie i ooo patrzcie na mnie 🕺 jestem najlepszym tatusiem jakiego świat widział 💁 a wszystko co złe to wina jego (dzieciaka) mamusi bo sobie nie radzi z wychowywaniem!
Kobieta ledwo wyrabia na zakręcie pracując, wychowując, zajmując się domem i dzieckiem teściowej ale tatuś roku poświęcił swoje życie na spłodzenie i pokazanie się światu z dzieckiem kilka razy w roku i już jest super tatusiem 💁 kobiety to naprawdę powinny zacząć rodzić wam te upragnione dzieci i zostawiać wam cały ten syf na waszej głowie a same żyć sobie swoimi życiami... O Jezu... Ale by wam wtedy ego wyskoczyło, że no przecież jak to tak i na co wy narzekacie? A w nocy w ciszy marzylibyście tylko o tym, żeby ktoś od was te dzieciaki pozabierał, żeby wszystko było jak dawniej kiedy nic nie musieliście. Bo to ludzkie. Ale wy nie jesteście w stanie kobiet traktować jak ludzi. I tu siedzi pies pogrzebany. Chcecie żeby było po waszemu. Bo po babskiemu to nie. Bo boicie się, że nie będziecie mięli nic do powiedzenia, dokładnie tak jak nie chcecie żeby kobiety miały cokolwiek do powiedzenia. Zakładacie związki z kobietami których nawet nie chcecie, macie z nimi dzieci których nawet nie chcecie a późnej zgrywacie ofiary jak kobieta w końcu odchodzi bo ma dość bycia niechcianą, nie wspieraną, za to zawsze tą która ma stać po waszej stronie, nieważne co się dzieje. Najlepiej żeby nigdy nie miała swojego zdania i nigdy nie pociągała was do odpowiedzialności za to co zrobiliście. Lubicie marnować im czas a gdy trzeba odejść nie odejdziecie sami tylko czekacie aż kobieta sama odchodzi zmęczona traktowaniem jakby była waszą matką i służącą w jednym... Niektórzy to przynajmniej się uczą na błędach i poprawiają swoje zachowania... Szkoda, że nie wszyscy. Związki i małżeństwa nie są zakładane przypadkowo, sami w nie wchodzicie. Więc jak macie dość to po prostu zostawcie kobietę i niech znajdzie sobie takiego faceta któremu taka a nie inna pasuje. Dziecko zróbcie tej którą naprawdę kochacie. O ile będzie chciała je mieć bo ma takie samo prawo jak wy nie chcieć mieć dzieci nawet jak jesteście jej miłością życia. Choć bywają skurcze macicy ale to przechodzi jak się zje czekoladę. Dzieci to obciążenie psychiczne przede wszystkim. Więc nie ma co się do nich spieszyć i robić ich na siłę. Szczególnie po to żeby zaznaczyć swój teren albo znaleźć sobie męża. Tak robią tylko kompletni idioci i idiotki, które powinno się odizolować od społeczeństwa. I o czym ja to? Zresztą nieważne. Jest jak jest. Nudzi mi się. Myślotok mam. Nara bobaski
Komentarze
Prześlij komentarz